IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Josephine Mar

Go down 
AutorWiadomość
Josephine Mar

avatar

Skąd : Queens, New York

PisanieTemat: Josephine Mar   Sro Lis 19, 2014 12:32 am

Josephine Mar
20 | Fotograf | Półkrwi
 Los Angeles, Kalifornia| Bogata  

 
Plan

  Przypadki łączą ludzi. Splatają ich życia na zawsze. Nawet jeśli znają się tylko chwilę. Przypadki nie istnieją.
Uprzejmy uśmiech, a w oczach szaleństwo. Martwe spojrzenie, a głos taki żywy. Człowiek jako jedyne stworzenie nie boi się ognia. Dopiero, gdy się sparzy, budzi się w nim lęk. Obawa, szacunek. I podziw dla tego gorąca, które może go unicestwić. Pewna mała dziewczynka zawsze marzyła, żeby być ogniem. Los chciał, że została węglem. Co oczywiście nie jest satysfakcjonujące - węgiel umrze, a ona nie może się poświęcać! Jest na to zbyt wyjątkowa. To byłaby zbyt duża strata dla ludzkości! Gdyż oczywiście, nie dla rodziny. Albo bliskich. W swojej fascynacji ogniem jawi się - na pierwszy rzut oka - niczym ożywcza, chłodna woda. Opanowana i nieprzewidywalna jednocześnie. Silna i potężna, choć niewystarczająco, by móc tańczyć z ogniem. Przecież wyparuje, zniknie. W destrukcji życia codziennego znajduje się jego cała harmonia. Wszystko przemija, wszystko umiera, wszystko żyje. I nie da się być ponad to. Choć nikt nie broni próbować. Wszystko można wykorzystać, gdyż wszystko jest darem. Trochę kreatywności i świat znów jest kolorowy. Trochę obserwacji, i znów wszystko pożera ciemność. Bagaż doświadczeń ciąży na barkach, ale się go nie ściąga. Bo to się nie godzi. Zamiast tego wyciąga się z niego kanapki. Porcelanowa lala, która nie chce posłusznie stać na półce razem z innymi lalkami.

 
Zabija

  Widziałeś kiedyś wiosnę? Widziałeś powódź, huragan, tęcze? Widziałeś piękno? Widziałeś brzydotę? Och, z pewnością. W gazetach, może w mediach. Może na własne oczy. Może czegoś doświadczyłeś. I jesteś w stanie to określić? Niektórzy po prostu są. Tworzą całość myśli, tak, że nie sposób oddzielić fizyczności od strefy ducha. Tacy ludzie, których nie widzisz. Ty ich czujesz. Po prostu. Może - gdyby spojrzeć na nich obiektywnie - da się ich opisać, a jakże! Jednak gdy się ich spotka, nie sposób ich podzielić na kawałki. Co z tego, że włosy są ciemne, skoro ciemność tych kłaków może przytłaczać jak i rozświetlać, w zależności od uśmiechu oczu, od mowy ciała. Przecież w zależności od swojego wnętrza za każdym razem odbierzesz te osobę całkowicie inaczej! To, jak ona chce być postrzegana także ma ogromny wpływ. Ba, nawet zwykła biologia ma na to wpływ. Dostrzegłeś tęcze? Jest taka sama jak inne? Oczywiście, że nie. A gdzie jest różnica, wskaż ją. W samej tęczy. Czym się różni? Możesz nienawidzić lekkości jej kroków, ale gdy usłyszysz jej radosny głos, możesz to kochać. Może cię bawić, że ten karzeł nawet ci do ramienia nie sięga, a możesz nie cierpieć kruchości jaka jej towarzyszy. Może cię drażnić jej rozbiegany wzrok, ale gdy na sekundę zatrzyma oczy na tobie, nie będziesz chciał żadnego innego spojrzenia. I nawet nie zapamiętasz koloru, gdyż on nie ma żadnego znaczenia. Rozumiesz? Chodzi o energię, o uczucie, o całość. Tak, ocenisz po wyglądzie. Jeden raz, drugi, trzeci, dziesiąty. Za każdym razem inna, więc jak tu wyrobić sobie jedną opinię? Porcelanowa lala, która nie chce posłusznie stać na półce razem z innymi lalkami.


 
Szczęście

 W życiu nie ma przypadków. Jeśli cierpisz, zasłużyłeś. Jeśli się śmiejesz, zasłużyłeś. Jeśli szalejesz - coś to ze sobą niesie. A to, że nie masz pojęcia co, nie oznacza, że brakuje celowości. Kiedy zastąpi się słowo przypadek przeznaczeniem, znaczenie się zmienia. Brzmi patetycznie, przytłaczająco. Gdy zastąpi się je słowem znak,pozostaje nadzieja wyboru. A kiedy usunie się przypadek, zostaje odpowiedzialność. Świeżość umysłu, zdziwienie. Ach, jest jeszcze fatum, fortuna, los. Nie szkodzi, przecież to wszystko jedno i to samo. Tylko każdy określa swoje życie innym słowem. Szuka wytłumaczenia, zrozumienia rzeczywistości. Nie ma się czego lękać, tylko umysł i świat. A to świat jest szalony, czy może ty? Albo ona? A gdzie jest przyczyna? Tak, oczywiście, we wnętrzu, w przeszłości, to takie przewidywalne i nudne! Czy musi być przyczyna? Porcelanowa lala, która nie chce posłusznie stać na półce razem z innymi lalkami. Więc przyrządza ze swojej sukienki spadochron i skacze.


 
Powrót do góry Go down
 
Josephine Mar
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Josephine Fenwick

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Archiwum :: Kartoteka-
Skocz do: